Muž na vodítku
- 117 stránek
- 5 hodin čtení
Autorka napadá v knize navyklá společenská schémata o vztazích mužů a žen, vzájemně je konfrontuje. Je to provokace, ale chytrá, vtipná a vůbec ne povrchní. Šokující bestseler o vztahu mužů a žen
Esther Vilarová je autorkou, která zkoumá dynamiku moci mezi pohlavími. Její díla se zaměřují na provokativní argument, že ženy v průmyslových společnostech mohou aktivně manipulovat muže. Vilarová, původně lékařka, přináší do své práce analytický přístup, který zpochybňuje běžné představy o genderových rolích. Její psaní vybízí čtenáře k zamyšlení nad složitými společenskými strukturami a individuálními strategiemi.







Autorka napadá v knize navyklá společenská schémata o vztazích mužů a žen, vzájemně je konfrontuje. Je to provokace, ale chytrá, vtipná a vůbec ne povrchní. Šokující bestseler o vztahu mužů a žen
German
Erotik-Thriller
Ein gutsituiertes Ehepaar reist einmal jährlich nach Palermo, um die Oper zu besuchen. Sie sind zu dieser Zeit die einzigen Gäste des Hotels. Sie bezieht das Hotelzimmer einige Stunden früher, ihr Mann wird erst am Abend anreisen. Als sie aus der Dusche kommt, steht plötzlich ein fremder Mann im Zimmer. Ein sexueller Alptraum beginnt. Mit einer rasanten, klaren Sprache zieht Esther Vilar den Leser in ihren Bann. Das Dialogische dieses erotischen Thrillers lässt den Lesenden, wie einen Theaterbesucher, teilnehmen am Geschehen der sich dramatisch zuspitzenden Geschichte. Die die Frage nach Sexualität in Zeiten angeblicher Enttabuisierung stellt. Was ist Sex? Was ist Gewalt? Was ist Fantasie, was Wirklichkeit? Wo liegen die Grenzen?
Wir brauchen die Verbrecher! Nur Beschränkte machen Karriere! Arbeitsethos ist unnütz! Die Alten ruinieren das Alter! In unserem aufgeklärten Zeitalter soll es angeblich keine Tabus mehr geben. Esther Vilar bestreitet das. In ihrem provozierenden Buch deckt sie größere und kleinere, gewichtige und leichtgewichtigere Denkverbote und Tabus auf, von denen wir uns unbewußt lenken und steuern lassen.
W społeczeństwie, dla którego pieniądze, sukces, władza, a zwłaszcza młodość stały się bogiem, nie ma już miejsca dla ludzi starych. Usuwa się ich z ich własnych domów rodzinnych, zamyka w domach starców, pozbawia się praw stanowienia o sobie, mówiąc krótko: traktuje sie jak kulę u nogi. W oczach społeczeństwa starość nie przedstawia sobą żadnej wartości: jesień życia stała się czymś z definicji negatywnym - kojarzy się głównie z nieczynnością zawodową, brakiem celu, brakiem radości życia, po prostu: brakiem młodości. Manifest Esther Vilar skierowany jest przeciwko kultowi młodości i stanowi zachętę dla ludzi starych, żeby wreszcie bez kompleksu wieku otwarcie przyznali się do siebie: doświadczonych życiowo, kompetentnych, godnych. Nie tylko po to, żeby złagodzić paniczny strach przed starością, którym zarażeni są młodzi ludzie...