Knihobot

Świłło Jacek

    Punkt linia płaszczyzna
    Gwiazda do oka
    • Mój tato zawsze mawiał, że frycowe trzeba płacić, co oznacza, że przy rozpoczynaniu czegoś nowego zawsze poniesiesz dodatkowe koszty. Dlatego przez trzydzieści dwa lata jeździł na taryfie w naszym miasteczku, najpierw dużym fiatem, potem ładą, a na końcu polonezem. Powtarzał mi, że niezależnie od tego, jak się zabezpieczasz, zawsze zapłacisz haracz początkującego. Kiedy kupił swojego ukochanego poloneza na początku lat dziewięćdziesiątych, również zapłacił frycowe: samochód zepsuł się zaledwie dwieście metrów od miejsca zakupu. Legenda o polonezach, które psują się po wyjeździe z fabryki, okazała się prawdziwa. Mimo to ojciec nie poddał się, uznając usterki za obowiązkowe frycowe, które musiał opłacić. Naprawił poloneza, polubił go i używał do ostatniego kursu. Nie lubił zmian, w tym samochodów, nauczył się naprawiać ten model i jeździł nim aż do emerytury. Ostatni kurs do Szczecina był dla niego wyjątkowy, namówiony przez znajomego na umówioną cenę, co stanowiło dla niego nowe doświadczenie.

      Gwiazda do oka
    • Jacek pisze spokojne, dobre wiersze, którym warto poświęcić wieczór lub poranek. Nie mają one ambicji wprowadzania żadnych zmian w krajobrazie poezji, choć gdyby dało się zmienić świat, chętnie by się za to zabrały. Ale świat istnieje za długo, już jest na to za późno. Adam Wiedemann

      Punkt linia płaszczyzna