Knihobot

Demon, władca Karandy

Hodnocení knihy

Více o knize

Wyścig trwa; całe uniwersum wstrzymuje oddech. Zandramas ucieka, mając pewny sposób na narzucenie dominacji siłom ciemności, ale musi uciekać przed swoimi prześladowcami, Gwardzistami Ponatu, którzy regularnie napotykają nieprzewidziane przeszkody. Tym razem to cesarz Malloree uwięził ich. Sytuacja w Malloree jest dramatyczna. Urvon, ostatni uczeń Toraka, oszalał, wierząc, że jest Nowym Bogiem Angaraków. Inni stawiają na Nahaza, Wielkiego Demona, który na czele swoich mrocznych hord wprowadza kraj w chaos; ludzkie czaszki pokryte krwią zastępują wizerunek Toraka na frontonach świątyń. Czas nagli. Dziecko Światła i jego przyjaciele muszą za wszelką cenę wypełnić Proroctwo. W przeciwnym razie różne osoby będą szukać Sardionu, a tym, co zwycięży, nie będzie nawet zło, lecz chaos…

Nákup knihy

Demon, władca Karandy, David Eddings

Jazyk
Rok vydání
1996
product-detail.submit-box.info.binding
(měkká)
Jakmile se objeví, pošleme e-mail.

Doručení

Platební metody

4,1
Velmi dobrá
40353 Hodnocení

Tady nám chybí tvá recenze.

Titul
Demon, władca Karandy
Jazyk
polsky
Vydavatel
Amber
Rok vydání
1996
Vazba
měkká
ISBN10
8370829813
ISBN13
9788370829810
První vydání
1988
Původní název
Demon Lord of Karanda
Hodnocení
4,05 z 5
Anotace
Wyścig trwa; całe uniwersum wstrzymuje oddech. Zandramas ucieka, mając pewny sposób na narzucenie dominacji siłom ciemności, ale musi uciekać przed swoimi prześladowcami, Gwardzistami Ponatu, którzy regularnie napotykają nieprzewidziane przeszkody. Tym razem to cesarz Malloree uwięził ich. Sytuacja w Malloree jest dramatyczna. Urvon, ostatni uczeń Toraka, oszalał, wierząc, że jest Nowym Bogiem Angaraków. Inni stawiają na Nahaza, Wielkiego Demona, który na czele swoich mrocznych hord wprowadza kraj w chaos; ludzkie czaszki pokryte krwią zastępują wizerunek Toraka na frontonach świątyń. Czas nagli. Dziecko Światła i jego przyjaciele muszą za wszelką cenę wypełnić Proroctwo. W przeciwnym razie różne osoby będą szukać Sardionu, a tym, co zwycięży, nie będzie nawet zło, lecz chaos…