Kupuješ přesně tu knihu, která je na fotce
Více o knize
Lucy Sullivan dowiaduje się, że ma wyjść za mąż... ale za kogo? Nie ma nawet chłopaka. Ma dwadzieścia sześć lat i prowadzi życie pełne cichej, niezdyscyplinowanej desperacji w Londynie. Kiedy ona i trzy przyjaciółki odwiedzają wróżkę dla zabawy, a jej przepowiednie zaczynają się spełniać, Lucy jest przerażona. Wróżka twierdzi, że wkrótce wyjdzie za mąż - w ciągu roku. Lucy nie tylko nie ma chłopaka, ale szanse na jego znalezienie są nikłe. Wśród butelek wina, antydepresantów i uzależnienia od książek o samopomocy, nie jest gotowa, by pójść do ołtarza na trzeźwo. Czy los Lucy naprawdę jest zapisany w gwiazdach? A może w końcu weźmie sprawy w swoje ręce?
Nákup knihy
Lucy Sullivan wychodzi za mąż, Marian Keyes
- Jazyk
- Rok vydání
- 2001
- product-detail.submit-box.info.binding
- (měkká),
- Stav knihy
- Poškozená
- Cena
- 118 Kč
Doručení
Platební metody
Tady nám chybí tvá recenze.
- Jazyk
- polsky
- Autoři
- Marian Keyes
- Vydavatel
- Zysk i S-ka
- Rok vydání
- 2001
- Vazba
- měkká
- Počet stran
- 575
- ISBN10
- 8372980438
- ISBN13
- 9788372980434
- Série
- Štítky
- Beletrie, Romantika, Humor, Současná literatura, Láska, Rodina, Ženy, Přátelství, Současná romantika, Zábava, Irsko, Manželství, Romantické komedie, Současnost, Problémy, Alkoholismus, Proroctví
- První vydání
- 1997
- Původní název
- Lucy Sullivan is getting married
- Hodnocení
- 3,8 z 5
- Anotace
- Lucy Sullivan dowiaduje się, że ma wyjść za mąż... ale za kogo? Nie ma nawet chłopaka. Ma dwadzieścia sześć lat i prowadzi życie pełne cichej, niezdyscyplinowanej desperacji w Londynie. Kiedy ona i trzy przyjaciółki odwiedzają wróżkę dla zabawy, a jej przepowiednie zaczynają się spełniać, Lucy jest przerażona. Wróżka twierdzi, że wkrótce wyjdzie za mąż - w ciągu roku. Lucy nie tylko nie ma chłopaka, ale szanse na jego znalezienie są nikłe. Wśród butelek wina, antydepresantów i uzależnienia od książek o samopomocy, nie jest gotowa, by pójść do ołtarza na trzeźwo. Czy los Lucy naprawdę jest zapisany w gwiazdach? A może w końcu weźmie sprawy w swoje ręce?



