Lotnictwo austro-węgierskie w walkach o Kraków i operacji łapanowsko-limanowskiej przedstawia postać gen. Josefa Freiherr Rotha von Limanowa-Łapanów, urodzonego wodza, który łączył inteligencję z wojskowym zmysłem oraz stoickim spokojem. Jego optymizm i determinacja w obliczu trudnych zadań były niezwykłe, a bitwa pod Limanową-Łapanowem stawiała przed nim ogromne wyzwania. Wspomnienia Rotha, dotyczące operacji z grudnia 1914 roku, zostały docenione przez ówczesne dowództwo monarchii austro-węgierskiej, w tym arcyksięcia Fryderyka Habsburga. Autor, Andrzej Artur Olejko, historyk i wykładowca, specjalizuje się w historii wojskowości i lotnictwa. Prowadzi programy radiowe i telewizyjne, a także jest autorem wielu publikacji naukowych. W książce omówione są kluczowe aspekty działań lotniczych w regionie, w tym znaczenie „piątej broni” w kontekście zwycięstw militarnych. Spis treści obejmuje wprowadzenie oraz rozdziały dotyczące strategii i działań lotniczych, które miały istotny wpływ na przebieg walk.
Andrzej Olejko Knihy



Spis treści: A potem powiem, jak Dyon Gdański przeszedł walecznie front włoski. I. Byliśmy zbieraniną w całym tego słowa znaczeniu. Pierwsze rozkazy, pierwsze loty, pierwsze straty, czyli czas starych Hurricaneów. II. Zanim opowiem, podajcie wina, żebym opłukał pył Quassassina. Żegnaj Albionie, witaj Lewancie. III. Coś mocniejszego dajcie po chwili, to wam opowiem o Muquebilli. Niech żyje 1944-ty. IV. Front przywitał nas bardzo życzliwie. Niemcy prawie nie strzelali od Cassino po Ankonę, czyli w ogniu Flak-u. Indeks osobowy, indeks miejscowości. O książce: 318 Dywizjon Myśliwski Rozpoznawczy został utworzony na mocy Rozkazu Inspektoratu Lotnictwa z dnia 20 marca 1943 roku. Jego zadaniem była współpraca z jednostkami Wojska Polskiego na Bliskim Wschodzie. Skład dywizjonu obejmował dwie eskadry po 9 samolotów myśliwskich oraz różne sekcje techniczne, co czyniło go całkowicie samowystarczalnym. Personel pochodził z innych jednostek Polskich Sił Powietrznych. Pierwsze kroki dywizjon stawiał na lotnisku Detling, koło Maidstone. Dowódca gdańskiego dywizjonu, kpt. Leszek Wielochowski, wspominał początki jednostki tworzonej od wiosny 1943 r., w czasie, gdy Polskie Siły Powietrzne miały za sobą długą i bolesną listę strat. Czy dziś w Gdańsku jest ulica 318. Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego?
318 Dywizjon Myśliwski Rozpoznawczy został utworzony Rozkazem Inspektoratu Lotnictwa [L. Dz. 598/TJ/Org/43] z dnia 20 marca 1943 roku. Zadanie dywizjonu: współpraca na polu bitwy z jednostkami Wojska Polskiego tworzącymi się na Bliskim Wschodzie. Skład dywizjonu: dwie eskadry po 9 samolotów myśliwskich, eskadra techniczna; sekcje: uzbrojenia, samochodowa, łączności, fotograficzna, przeciwgazowa, pożarowa i łącznikowa; kancelaria dywizjonu, izba chorych, posterunek policji [żandarmerii], trzy kasyna. Dywizjon był całkowicie samowystarczalny. Przydzielony do dywizjonu personel pochodził z innych jednostek Polskich Sił Powietrznych. Pierwsze kroki stawia dywizjon na lotnisku Detling, koło Maidstone.