Czujesz się zagubiona, zagubiony w rzeczywistości, która coraz bardziej przypomina świat powieści Margaret Atwood? To nie przypadek – od lat obserwujemy niepokojące zjawiska na całym świecie. Z Polski, Argentyny, Stanów Zjednoczonych czy Włoch docierają do nas te same średniowieczne idee, które zagrażają naszym prawom do intymności, ciała, miłości i życia. Autorka, Klementyna Suchanow, analizuje źródła tego fundamentalistycznego nurtu oraz osoby, które za nim stoją. Wskazuje, że kobiece ciała stały się narzędziem w politycznej grze o przyszłość świata. Równolegle książka dokumentuje międzynarodowy bunt kobiet, który rozpoczął się podczas Czarnego Poniedziałku 3 października 2016 roku, gdy Polki wyszły na ulice, sprzeciwiając się karaniu za aborcję. Okazało się, że walczą o znacznie więcej. Mówią: to jest wojna. Ale kto ją wygra? Autorka jest przekonana, że wolność triumfuje. Zachęca do dbania o siebie i nie poddawania się ani złym rycerzom, ani zwątpieniu. Do zobaczenia na ulicy.
Klementyna Suchanow Knihy



Zaczyna się na długo przed 1904 rokiem i kończy śmiercią pisarza. To nie tylko podróż, w czasie której z nieopierzonego ziemiańskiego syna wyrośnie pewny swej indywidualności twórca, kreujący zupełnie nowy język filozof i w końcu zmęczony sławą człowiek, to również wędrówka przez kompleksy polskiej – i nie tylko – literatury, historii, tradycji i obyczajowości Tom pierwszy wprowadza w zawiłości życia rodzinnego i ziemiańskiego na tle historii rodów Gombrowiczów i Kotkowskich. Mały Itek, „dziwak”, niemieszczący się w wielkopańskim „comme il fault”, przeobraża się w pisarza Witolda, który własne klęski i lęki przekuwa konsekwentnie w swój oręż. Wydanie „Pamiętnika z okresu dojrzewania” otwiera mu drzwi do warszawskiego środowiska literackiego, poznaje Schulza, Witkacego i zaczyna „prowadzić swoje gry” przy stoliku nad małą czarną. Fascynuje i odpycha, usilnie walcząc o „narzucenie” siebie. W 1938 roku wydaje „Ferdydurke”, ale sukces pierwszej powieści przytłumia zbliżająca się wojna. Podróż do Argentyny uchroni Witolda przed wojennym losem, który przypadnie jego bliskim, a równocześnie pozwoli się ostatecznie wyzwolić, doszlifować warsztat literacki i oddać homoerotycznym przygodom w labiryncie Buenos Aires. Gdy w 1945 roku kończy się wojna, Witold nie zamierza wracać do Polski i rozpoczyna los pisarza na emigracji.