
Více o knize
Książka, która powstała z sympatii do kobiet, w wyniku wieloletniego procesu analizowania zawiłej kobiecej natury, jest swoistą laurką autora dla fenomenu „babskich” przyjaźni. Pełne humoru, szczeredo bólu studium osobowości tak różnych, że trudno w tę przyjaźń uwierzyć. Znajdziecie tu podpatrzone życzliwym aczkolwiek niepozbawionym złośliwości okiem, okruchy z życia grupy przyjaciółek - Polek na emigracji. Różni je właściwie wszystko – wiek, stan (cywilny, ale i ten umysłu), pomysł na życie… Łączy płeć, narodowość, przede wszystkim zaś potrzeba wspólnoty. Każda strona Was zaskoczy, każdy rozdział przyniesie inne przemyślenia. Całość rozbawi do łez, ale i do łez wzruszy. Współczesna„eksportowa” husaria nosi szpilki od Manolo, a usta maluje czerwona szminką. „First we take Manhattan, then…”? Kto wie.
Nákup knihy
Polki w Stanach, czyli Husaria Made in China, Szabliński Bogusław
- Jazyk
- Rok vydání
- 2023
- product-detail.submit-box.info.binding
- (měkká)
Doručení
Platební metody
Tady nám chybí tvá recenze.
- Titul
- Polki w Stanach, czyli Husaria Made in China
- Jazyk
- polsky
- Autoři
- Szabliński Bogusław
- Vydavatel
- Oh book!
- Rok vydání
- 2023
- Vazba
- měkká
- ISBN10
- 8367094336
- ISBN13
- 9788367094337
- Série
- Hodnocení
- 3,55 z 5
- Anotace
- Książka, która powstała z sympatii do kobiet, w wyniku wieloletniego procesu analizowania zawiłej kobiecej natury, jest swoistą laurką autora dla fenomenu „babskich” przyjaźni. Pełne humoru, szczeredo bólu studium osobowości tak różnych, że trudno w tę przyjaźń uwierzyć. Znajdziecie tu podpatrzone życzliwym aczkolwiek niepozbawionym złośliwości okiem, okruchy z życia grupy przyjaciółek - Polek na emigracji. Różni je właściwie wszystko – wiek, stan (cywilny, ale i ten umysłu), pomysł na życie… Łączy płeć, narodowość, przede wszystkim zaś potrzeba wspólnoty. Każda strona Was zaskoczy, każdy rozdział przyniesie inne przemyślenia. Całość rozbawi do łez, ale i do łez wzruszy. Współczesna„eksportowa” husaria nosi szpilki od Manolo, a usta maluje czerwona szminką. „First we take Manhattan, then…”? Kto wie.